Archiwum kategorii: inspracje

ARCHDZIENNIK – 2021.12.27 NOWY JORK

POCZĄTEK CZY KONIEC

Miasta mają swój początek, niektóre mają też swój koniec. Ale powstają i trwają a na ich kształt i rozwój ma wpływ wiele czynników i wiele osób, czasem pierwotne założenie często ulega zmianie i miasta wchodzą na inne tory.

Dzisiaj największe znaczenie mają metropolie, tak naprawdę zbiór kilku lub kilkunastu miast, które tworzą jedno wielkie.

Ciężko w takich miastach szukać jednego centrum, i jednej przewodniej struktury. więc jak działają takie miasta , czy miasta powinny działać i funkcjonować właśnie w taki sposób, żeby pomieścić rosnąca populacje ludzi. te pytania są dla mnie taką ciekawską, dlatego lubię zadawać sobie takie pytania. I sprawdzać co tak naprawdę tworzy charakter metropolii. co definiuje jej charakter i z jakimi problemami takie twory się borykają ( problemami urbanistycznymi i architektonicznymi).

START

Na początku oczywiście Nowy Jork, miasto które zdecydowanie należy do moich ulubionych. Tu na pewno kilka ważnych pytań trzeba zadać.

HUDSON

W 1610 roku kupcy z Amsterdamu zatrudnili znanego i doświadczonego angielskiego żeglarza Henry’ego Hudsona. Zlecili mu wytyczenie nowego szlaku morskiego do Indii, wiodącego przez Atlantyk do Ameryki, a stamtąd do Azji.

5 września tego samego roku żaglowiec Hudsona „Halve Maen” dotarł do zatoki u wybrzeży Ameryki Północnej. Na jej końcu majaczyła cieśnina. Wpłynął w nią, mając nadzieję, że doprowadzi go ona do Pacyfiku. Cieśnina okazała się jednak rzeką, więc po dziesięciu dniach żeglugi podróżnik zawrócił.

U jej ujścia, gdzie znajdowała się duża wyspa, nawiązał natomiast kontakt z Indianami, którzy okazali się nie tylko życzliwie nastawieni, ale także wymienili z europejskimi przybyszami skóry bobrowe na alkohol i płótno.

Hudson nie znalazł cieśniny wiodącej do Pacyfiku, ale za to odkrył rzekę, która dziś nosi jego imię. A na wyspie, na której handlował z Indianami, powstało później najpotężniejsze miasto świata. Indianie nazywali ją „mana hata”; obecnie jest to nowojorski Manhattan.

POŁĄCZENIE

W 1898 roku odbyło się powiększenie administracyjne miasta przez dołączenie do Nowego Jorku sąsiedniego Brooklynu (dotychczas osobnego miasta), hrabstw Nowy Jork i Richmond oraz zachodnich części hrabstwa Queens. To dało kolejny impuls rozwojowy. Konsolidację nowego organizmu zapewniło metro, którego pierwszą linię otwarto w 1904 roku.

WIELKOŚĆ

Nowy Jork został drugim po Londynie największym miastem świata. U progu XX wieku stał się głównym ośrodkiem gospodarczo-finansowym Ameryki. Mieściło się tam 70 procent przedsiębiorstw przemysłowych, a przez port przechodziło dwie trzecie importowanych do USA towarów. W pierwszej połowie XX wieku miasto osiągnęło status światowego centrum przemysłu, handlu i komunikacji. Utrzymuje go do dziś. Taka właśnie była droga Nowego Jorku: od drewnianej osady na Manhattanie do stolicy świata.

Dzisiaj Nowy Jork to 5 dzielnic

  1. Manhattan – najgęściej zaludniona dzielnica. Na jej terenie znajduje się Central Park, World Trade Center i większość nowojorskich wieżowców, stanowi finansowe centrum miasta i siedzibę wielu korporacji, kwatery głównej ONZ, kilku uniwersytetów i licznych kulturowych atrakcji.
  2. Brooklyn – położony w zachodniej części Long Island, niezależne miasto do 1898 roku. Brooklyn znany jest ze swojej kulturowej, społecznej i etnicznej różnorodności, niezależnej sceny artystycznej, specyfiki poszczególnych dzielnic oraz wyjątkowego zróżnicowania architektonicznego.
  3. Queens -Powstałe z kilkunastu małych miasteczek i wiosek założonych przez Holendrów, obecnie Queens stanowi przede wszystkim obszar mieszkalny dla przedstawicieli klasy średniej. Terytorialnie największy  i najbardziej zróżnicowane etnicznie
  4. The Bronx – najdalej na północ wysunięty okręg Nowego Jorku, siedziba Yankee Stadium. W Bronksie znajduje się Bronx Zoo – największe miejskie zoo w Stanach Zjednoczonych, zajmujące 265 akrów i zamieszkałe przez ponad 6 tysięcy zwierząt. Bronx jest ponadto miejscem narodzin rapu i kultury hip hopu. Z wyjątkiem niewielkiego skrawka Manhattanu, Bronx jest jedyną dzielnicą Nowego Jorku, która znajduje się na stałym lądzie.
  5. Staten Island – ma najbardziej podmiejski charakter spośród wszystkich pięciu dzielnic Nowego Jorku. połączona jest z Brooklynem przez Verrazano-Narrows Bridge, zaś z Manhattanem przez darmowy prom Staten Island Ferry. Staten Island Ferry jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Nowym Jorku, jako że zapewnia widok na Statuę Wolności, Wyspę Ellis i dolny Manhattan. 

I o każdej z tych dzielnic można napisać nie jedną książkę

ARCHDZIENNIK – 2021.12.08 Z DRZEWAMI POMIĘDZY

Kontynuując temat tego tygodnia: DRZEWA I ARCHITEKTURA

Mimo że projekt nie znajduje się w mieście, musiał się znaleźć w tym zestawieniu. Od lat to jeden z ulubionych projektów.

Ten dom dla mnie jest niezwykłym kompromisem i ukłonem w kierunku zastanego krajobrazu. Autorzy projektu pracownia LACATON & VASSAL ARCHITECTES z poszanowaniem krajobrazu odważnie wpisali nowy dom pomiędzy drzewa. Ten dom powstał pod koniec lat 90, ale koncepcyjnie jest bardzo świeży i na czasie. Przy jego budowie nie ucierpiało żadne drzewo, dlatego musiał się znaleźć w tym zestawieniu.

Opis założeń koncepcyjnych poniżej, wykorzystałem oryginalny opis autorów projektu.

Odsłonięty na południowym wschodzie i od dawna niezamieszkany teren jest jedną z ostatnich niezabudowanych działek na bezpośredniej linii brzegowej Zatoki Arcachon.


Pas wydmy porośniętej arbutusami, mimozami i 46 sosnami wznosi się, a następnie gwałtownie opada w kierunku zatoki.


Jak zachować wydmę i jej roślinność, kiedy budowanie dookoła oznacza wycinanie drzew, a nawet budowanie na ziemi?

  1. Unikać wycinki sosen i wykarczowania niskiej roślinności arbutusów, których oddziaływanie, widziane z Zatoki, jest szczególnie odczuwalne.
  2. podnieść dom nad ziemię, aby czerpać korzyści z widoku.
  3. wykluczyć ciężkie roboty ziemne, które szczególnie niszczą powierzchnię ziemi z piasku.


Wysokość pod platformą jest zmienna, ale zawsze wystarczająca, aby można było pod nią przejść.


Podobnie jak elewacje boczne, spód składa się z paneli aluminiowych, tworzących sztuczne niebo, które dzięki prostopadłym do zatoki falom odbija jego światło.


Zachowały się sosny, w tym te znajdujące się w obrębie czterech ścian samego budynku. Drzewa te przemierzają dom w specjalnych uchwytach przystosowanych do ich kołysania, wzrostu i utrzymania w dobrym stanie zdrowia.


Biegnąca wzdłuż brzegu plaży tradycyjna drewniana ściana oporowa została przerobiona.

autor zdjęć : Philippe Ruault 

biuro architektoniczne odpowiedzialne za projekt: LACATON & VASSAL ARCHITECTES

autor grafiki : idcode , archilab

ARCHDZIENNIK – 2021.12.07 Z DRZEWAMI NA DACHU

Kontynuując temat tego tygodnia: DRZEWA I ARCHITEKTURA

Szukałem projektu, który idealnie by pasował do tematu

  1. kontekst miejski
  2. zasadność wprowadzenia drzew na dach

Wybrałem House K , z pracowni architektonicznej Sou Fujimoto

Ten mały domek, świetnie odnajduje się w gęstej zabudowie Osaki w Japoni. A wykorzystanie dachu do stworzenia pewnego rodzaju ogrodu , w którym porozrzucane są donice z zasadzonymi drzewami daje ciekawą perspektywę użytkowania . Zasadność wykorzystania dachu i stworzenie z niego formy landscapu , świetnie działa przy tak małej działce i tak gęstym kontekście.

„Dom k” sou fujimoto to obszerny dom w kształcie półksiężyca w gęstej miejskiej tkance północno-wschodniej Osaki.  Prostokątna bryła dosłownie wyrasta z ziemi delikatnym wklęsłym ruchem, aż do szczytu w najbardziej na wschód wysuniętym punkcie. Taka forma architektoniczna staje się zatem mocnym wizualnie obiektem i zapewnia rodzinie bardzo potrzebną przestrzeń zewnętrzną w postaci tarasu na dachu. Dach dodatkowo konfrontuje wszechobecne płyty betonowe z kompozycją drzew w donicach metalowych.

autor zdjęć : iwan baan

biuro architektoniczne odpowiedzialne za projekt: Sou Fujimoto

autor grafiki : idcode , archilab

ARCHDZIENNIK – 2021.12.06 DRZEWA I ACHITEKTURA

U na osiedlu wielkie cięcie, podcinają drzewa , a co najgorsze niektóre znikły całkowicie. Mój 4 letni syn idąc ze mną do przedszkola mówi, tato dzwoń, ratuj drzewa ( choć nie wiem do końca gdzie miałem dzwonić). Ale wtedy przyszedł mi do głowy pomył na ten tydzień. Drzewo jest głównym tematem tego tygodnia .

Głównym założeniem jest pokazać, jak drzewa ciekawie mogą korespondować z architektura, jak niesamowicie je uzupełniać, rosnąc na dachach, wewnątrz i na zewnątrz budynku, a może te relacje są jeszcze bardziej zróżnicowane.

I co najważniejsze jak drzewa wpływają na miasto. Czy gęstej tkance szukamy oddechu, czy wręcz odwrotnie w miastach, które są bardzo zielone szukamy trochę miejskości.

ARCHDZIENNIK – 2021.12.02

ZA MUREM

Ten projekt to zdecydowana klasyka architektury, projekt z pracowni OMA Rema Koolhaasa . Bardzo dobrze nawiązuje do tematu tego tygodnia – Małe zespoły mieszkaniowe. Ta mieszkaniówka w Tokio, znajduje ciekawy pomysł na odizolowanie się od zgiełku największej metropolii świat. Poprzez cyklopi mur ( a raczej formę jej interpretacji). Pofalowany dach łapie światło do części salonowej, a atria zapewniają cichą i intymną przestrzeń na zewnątrz.

Budynek holenderskiego architekta Rema Koolhaasa jest jednym z jego wczesnych projektów. Projekt odkrywa nową typologię mieszkaniową przez opakowanie 24 mieszkań 3-piętrowych w dwóch kompaktowych budynkach.

Bez żadnej przestrzeni między domami, ani znaczących otworów zewnętrznych, do lokali można się dostać z sieci korytarzy przypominających alejki z ogrodzonymi na parterze dziedzińcami. Górne piętra mają pofalowane dachy, które dramatycznie wychylają się, aby przyciągnąć światło.

pracownia architektoniczna odpowiedzialna z projekt: OMA

ARCHDZIENNIK – 2021.12.02

W KWARTALE

O mało nie zapomniałem tej mieszkaniówce w tym zestawieniu , projekt nie jest może najnowszy, ale na pewno dużo zamieszał w świecie architektury. Dla mnie o tyle ważny w tym zestawieniu projektów architektonicznych mieszkaniowych w zwartej zabudowie, ale będącego małym zespołem zabudowy mieszkaniowej. Projekt mocno definiuje kwartał zabudowy miejskiej, jednocześnie tworząc uliczki wewnętrze kwartału będące, które są ciekawą formą przestrzeni półprywatnej.

Ulice mają kameralną skalę o szerokości 7,5 m otoczone z każdej strony dwu- i trzykondygnacyjną zabudową. Na ich skrzyżowaniu, w samym sercu projektu, dwie ulice rozszerzają się tworząc wysadzany drzewami plac.

Balkony i wykusze zwisające z ulicy, tarasy i liczne drzwi wejściowe stwarzają poczucie własności i możliwość personalizacji przestrzeni.

Donnybrook Quarter wywarł duży wpływ na myślenie o wykorzystaniu niskiej zabudowy o dużej gęstości zabudowy do tworzenia udanych mieszanych dzielnic.

architekci : Peter Barber Architects

ARCHDZIENNIK – 2021.12.01

DOMY NA DACHU FABRYKI

biura architektoniczne odpowiedzialne za projekt : Delmulle Delmulle Architecten

Fotografie: Piet Albert Goethals

To kolejny projekt architektoniczny, który miesza funkcje (tym razem funkcje przemysłową z mieszkaniową) i jest fajnym przykładem projektu, który może funkcjonować w gęstej zabudowie miejskiej .

Projekt osiedla dachowego i fabryki znajduje się w Oudenaarde, prowincjonalnym mieście w Belgii. Zgodnie z przepisami planistycznymi na tym terenie można budować tylko budynki przemysłowe. Ze względu na centralne położenie i mieszkaniowy charakter okolicy, dach został wykorzystamy jako drugą powierzchnię do budowy niskoenergetycznych domów na dachu .

Traktowanie dachu fabryki, który w innym przypadku jest nieużywany (nieprzepuszczający wody) jako działka pod zabudowę mieszkaniową może stanowić małą odpowiedź na dogęszczanie miasta. I fantastyczny przykład projektu, który jest małym zespołem mieszkaniowym.

ARCHDZIENNIK – 2021.11.30

Projekt wykonany przez biuro : abv+architecten

źródło informacji : https://omgeving.vlaanderen.be/molenveld-brasschaat

Dzisiaj znowu hybryda, ale mega ciekawa. Połączenie szkoły, przedszkola i niskobudżetowej mieszkaniówka. Dla mnie to świetny przykład, efektywnego komasowania funkcji celem dogęszczania , ekonomii eksplantacji obiektów, ekonomii realizacji, i poszanowania dla otoczenia .

To świetny przykład również Partnerstwa publiczno-prywatnego między gminą Brasschaat, Eiffage Development NV i Antwerpse Bouwwerken jest również wyjątkowe ze względu na dużą dbałość o zrównoważony rozwój.

A historia powstania budynku jest następująca:

Miejska szkoła podstawowa Gibo Mariaburg przez 10 lat borykała się z poważnymi brakami. Prace remontowe byłyby na dłuższą metę zbyt kosztowne, dlatego konieczna była nowa budowa. Szkoła i gmina Brasschaat połączyły siły, tworząc wyjątkowy projekt: nowe przedszkole i szkoła podstawowa, żłobek i opieka nad dziećmi w połączeniu z 26 niedrogimi domami dwupoziomowymi. 

Poniżej kilka wypowiedzi ludzi związanych z powstaniem tego obiektu

„Naszym projektem staraliśmy się zajmować jak najmniej miejsca, z należytym poszanowaniem istniejącej zieleni. W końcu Gibo Mariaburg był znany jako zielona szkoła ze względu na obecność przestronnych placów zabaw i lasu zabaw”

 „Połączyliśmy oba programy – szkolny i mieszkaniowy – w możliwie najbardziej efektywny sposób, niejako przenosząc szkołę pod jednostki mieszkaniowe. Stworzyło to miejsce przy szkole na 26 dwupoziomowych domów z przestronnym tarasem. Ponadto szczególną uwagę zwróciliśmy na niezbędną separację pod względem przepływów cyrkulacyjnych. Domy dwupoziomowe są dostępne przez obszar mieszkalny oddzielony od zajęć szkolnych”. (słowa Architekta Johan Seliaerts, najlepiej ilustrują co autorzy chcieli osiągnąć)

„Chcieliśmy stworzyć niedrogie mieszkanie bez od razu decydowania się na budowę mieszkania. Skupiono się na zagęszczeniu, które można ładnie wkomponować w otoczenie z poszanowaniem istniejącej zieleni. – Radca ds. planowania przestrzennego, mieszkalnictwa, ochrony środowiska i polityki dotyczącej odpadów Myriam Van Honste.

ARCHDZIENNIK – 2021.11.26

KRÓTKIE PODSUMOWANIE

rowerkowej przygody tego tygodnia. Zadaniem było sprawdzić możliwości i je pokazać. Oczywiście nie da się pokazać wszystkiego w ciągu tygodnia, ale wybrałem moim zdaniem świetnych reprezentantów różnych rozważanych wariantów. 

1. Miejsca parkingowe rowerowe, mogą świetnie korespondować z przestrzenią publiczną

Czytaj dalej

ARCHDZIENNIK – 2021.11.25

 W BUDYNKU 

A MOŻE TAK ROWER WPUŚCIĆ DO BYDYKU ?

Moja ukochana żona na swój dyplom zaprojektowania wnętrz zrobiła projekt modernizacji wnętrz starej słodowni w browarach  tyskich, budynek w sam w sobie miał niesamowite wnętrza, trzeba je było tylko pokazać. Obok starych browarów w Tychach ciągnie się jeden z głównych szklaków rowerowych, stąd zrodził się pomysł, żeby ten szlak przepuścić przez budynek i tą niesamowitą konstrukcje uczynić częścią szlaku.

Ścieżka przebiegała przez wszystkie kondygnacje, spirale i oploty jakie tworzyła ścieżka tworzyły przestrzenie gdzie znajdowały się różne funkcji, siłownia, teatr, kino, restauracja itd.

Projekt, który fantastycznie pokazuje możliwości jakie nie są możliwe przy samochodzie. 

Niestety dzisiaj ten budynek jest zagospodarowany, zupełnie inaczej, funkcja biurowa. A przestrzenie z niesamowicie wyrazista konstrukcja drewniana zatraciły się. 

autorka : Karolina Rybińska Bańka

promotor : Mikołaj Machulik

DIAGRAM KONCEPCYJNY
STAN PIERWOTNY
WIZUALIZACJA
AKSONOMETRIA
AKSONOMETRIA
AKONOMETRIA
WIZUALIZACJA

ARCHDZIENNIK – 2021.11.24

 NA BUDYNKU 

ŚCIEŻKA ROWEROWA, KTÓRA WIJE SIĘ PO DACHU SZKOŁY

To projekt, który odkryłem niedawno, ale świetnie ilustruje pewna Idę łączenia funkcji, a tym samym po pierwsze optymalizacji i wykorzystania do maksimum przestrzeni miejskiej. Będę to powtarzał jak mantrę, miasta potrzebują dogęszczania, a nie rozwlekania na przedmieścia.

Mamy tu zwykła szkole, na której dachu poprowadzona ścieżkę rowerową, ścieżka jakby zbacza z wyznaczonej trasy i tworzy zatoczkę, zatoczka która zaprasza do pełnej gry urbanistycznej. Gdzie park, szkoła i ścieżka tworzą bardzo zależna od siebie przestrzeń publiczna. Projekt rewelacyjnie pokazuje, że trasa rowerowa w mieście nie musi być nudna, i wyznaczanie ścieżek rowerowych czasem w odważny, nieszablonowy sposób, czyni nasze miasta ciekawszymi, bardziej zaskakującymi.

więcej na temat projektu i autorów : 

NEXT  – link do biura architektonicznego, które odpowiada za ten projekt

archdziennik – 2021.11.23

POD PLACEM

Parking dla rowerów , czym tak naprawdę powinien być, bezdusznym miejscem, ze stertą rowerów, czy może jakiś hybrydą parkingu z przestrzenią publiczną, genialnie z tym tematem poradzili sobie architekci z COBE . Gdzie pod pagórkowatym placem, zlokalizowane zostały miejsca do parkowania dla 2000 rowerów. A Sam plac stał się niesamowitą przestrzenią publiczną dla studentów , amfiteatrem, miejscem do siedzenia i wystąpmy zieleni.

Projekt moim zdaniem jest ciekawym głosem w dyskusji, na temat łączenia przestrzeni, które są trudne do okiełznania ( parking dla rowerów może być koszmarem, podobnie jak parking dla samochodów, ) z przestrzenią, która ma służyć mieszkańcom. 

Jestem wielkim zwolennikiem hybrydyzacja przestrzeni publicznej, tzn. przeplatania funkcji. Co można zauważyć jeśli ktoś czytał bloga J

TROSZKĘ INFORMACJI O SAMYM PROJEKCIE 

Tak autorzy piszą o swoim dziele 

„Wykonane na zamówienie rozwiązanie tworzy trzy rodzaje parkingów dla rowerów – odkryte, zadaszone i lekko zagłębione w teren – oraz tworzy krajobraz wzgórz, po których oprócz korzystania z parkingu dla rowerów ludzie mogą spacerować lub siedzieć wśród nich.”

„Niemal katedralna forma wzgórz rowerowych dodatkowo zapewnia doznania estetyczne samo w sobie, zarówno gdy ludzie parkują swoje rowery, jak i gdy wykorzystują wzgórza do wykładów, pracy w grupie, koncertów lub spotkań towarzyskich w piątkowe popołudnie.”

Więcej na stronie pracowni

DANE 

Kopenhaga jest jednym z wiodących miast na świecie pod względem używania roweru, ok 40 % mieszkańców korzysta z tego środka transportu, nic dziwnego że projektowanie parkingu dla tak dużej ilości rowerów jest wyzwaniem.

Na dole parking na górze wzgórza , które tworzą niesamowitą przestrzeń publiczną z audytorium, które jest w stanie pomieści ok 1000 studentów.

Oczywiście zdjęcia użyłem na zasadzie prawa cytatu 🙂